Wąskie gardło zdrowia

O chorobach nosa, gardła, krtani i uszu z prof. dr. hab. med. Waldemarem Narożnym, specjalistą otolaryngologii, audiologiem i foniatrą rozmawia Emilia Dominiak

Czym tak właściwie zajmuje się laryngologia? Czy ogranicza się tylko do chorób nosa, gardła, krtani i uszu?

Nie tylko, chociaż z pewnością jest to główny obszar jej zainteresowań. Zresztą, właśnie od greckich nazw tych organów pochodzi nazwa "otolaryngologia" (w skrócie: laryngologia). Warto jednak pamiętać, że laryngolodzy zajmują się także innymi narządami głowy i szyi: językiem, gruczołami ślinowymi, zatokami przynosowymi. Często również uczestniczą w zabiegach endoskopowych przełyku czy dolnych dróg oddechowych, a nawet chirurgii szczękowej.

Pracuje Pan już w zawodzie niemalże czterdzieści lat. Czy przez ten czas zmieniły się problemy, z jakimi zgłaszają się na wizytę pacjenci?

W zasadzie nie. Jedyne zauważone przeze mnie w ostatnich latach różnice to wzrost liczby dzieci, u których rozpoznaje wysiękowe zapalenie ucha środkowego.

A co z nowotworami?

W przypadku większości nowotworów w obrębie głowy i szyi (nie tylko ślinianek) objawy także nie są specyficzne. Jeśli wyczuwamy guz na szyi lub dłużej niż trzy tygodnie męczy nas przewlekła chrypka, ból w trakcie jedzenia, problemy z połykaniem, jednostronna niedrożność nosa, krwawy wyciek z nosa, ból gardła, owrzodzenie lub czerwone albo białe naloty w jamie ustnej czy pieczenie języka, to powinniśmy zgłosić się do otolaryngologa. Oczywiście nie zawsze powyższe dolegliwości oznaczają, że mamy do czynienia z nowotworem, ale bezwzględnie należy to sprawdzić. Zwłaszcza że tylko w Polsce co roku diagnozuje się około 11 tys. nowych przypadków nowotworów głowy i szyi, co plasuje je na szóstym miejscu wśród wszystkich nowotworów złośliwych. I, niestety, ponad połowa chorych umiera rocznie z ich powodu. Jest to dwa razy więcej niż śmiertelnych ofiar wypadków drogowych!

Statystyki mogłyby być zupełnie inne, ale w większości przypadków nowotwór jest diagnozowany zbyt późno – dopiero w trzecim lub czwartym stadium zaawansowania. A gdyby taki pacjent zgłosił się do lekarza dużo szybciej, miałby aż 95 proc. szans na całkowite wyleczenie...

Powiedział Pan, że na przykład długo utrzymujący się ból gardła koniecznie powinien nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza. A w przypadku infekcji? Czy "zwykłe" drapanie w gardle i katar możemy próbować leczyć domowymi sposobami, czy za każdym razem należałoby od razu pójść do specjalisty?

W przypadku infekcji zalecane jest, by każda wizyta u lekarza była poprzedzona próbami leczenia w domu. Przede wszystkim nie można się przemęczać, dobrze byłoby zmienić dietę na lekkostrawną i pełną witamin, w razie potrzeby wzbogaconą o odpowiednie suplementy diety. Należy także zadbać o prawidłowe nawilżenie górnych dróg oddechowych, np. poprzez stosowanie odpowiednich sprayów. W odzyskiwaniu lepszego samopoczucia nieocenione są też sposoby stosowane już przez nasze babcie: czosnek, miód, napary z lipy, inhalacje z ziół (rumianek, szałwia, tymianek) czy herbatki owocowe z malin, aronii, czarnego bzu oraz dzikiej róży. Takie leczenie może trwać jednak nie dłużej niż 3–4 dni. Po tym czasie, jeśli nie ma poprawy, powinien nas obejrzeć specjalista. Również utrzymująca się wysoka gorączka (powyżej 38℃), kaszel, pojawienie się krwi w wydzielinie z nosa bądź gardła, ból przy oddychaniu, ból w okolicy nerek oraz wysypka wskazują na to, że należy udać się do lekarza.

Czy jest jakiś sposób, by ustrzec się przed infekcjami? W końcu zbliża się jesień, okres, w którym chorujemy szczególnie często...

Najważniejsze to zadbać o siebie, wzmocnić organizm i podnieść odporność! Wirusy odpowiedzialne za przeziębienie i grypę najczęściej atakują bowiem osoby przemęczone i zestresowane. Dlatego w okresie zwiększonego ryzyka zachorowań na infekcje górnych dróg oddechowych trzeba szczególnie przestrzegać prawidłowych proporcji pomiędzy pracą a odpoczynkiem: mieć czas na relaks, umiarkowany wysiłek fizyczny i sen. Warto także zwrócić uwagę na swój sposób odżywiania (wskazane są wysokokaloryczne, bogate w witaminy posiłki i dodatkowa suplementacja) oraz nie nadużywać wszelkiego rodzaju używek (kawy, alkoholu, papierosów). Trzeba też, oczywiście, ubierać się stosownie do warunków pogodowych.

Pełna treść artykułu w najnowszym wydaniu "Żyj Długo".