Czarny bez poprawia metabolizm

Efekty widać już po tygodniu!

Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Waszyngtonu spróbowali odpowiedzieć na pytanie, czy sok z czarnego bzu – rośliny stosowanej od wieków w medycynie tradycyjnej – może pomóc rozwiązać współczesne problemy zdrowotne związane z otyłością. Wnioski z ich badań okazały się zaskakujące.

Badanie opublikowane w ubiegłym roku w czasopiśmie naukowym „Nutrients” wykazało, że codzienne picie porcji soku z czarnego bzu może poprawić zdrowie jelit, obniżyć poziom cukru we krwi i zwiększyć metabolizm tłuszczów. Są to trzy kluczowe czynniki w kontroli wagi.

Czarny bez (łac. Sambucus nigra), inaczej bez lekarski lub apteczny, jest krzewem osiągającym nawet 10 metrów wysokości. Jego kwiaty mają białą lub kremową barwę, a swoją nazwę roślina zawdzięcza ciemnofioletowym owocom. Znany był już w starożytności w Północnej Afryce i Zachodniej Azji, obecnie jest zaś gatunkiem szeroko rozpowszechnionym również w Europie.

Wykorzystywane od dawna w medycynie ludowej jagody czarnego bzu mają własności przeczyszczające, działają napotnie, moczopędnie, przeciwgorączkowo, przeciwbólowo oraz odtruwająco. Wykazano również ich działanie przeciwwirusowe i immunostymulujące. Ze względu na wysoką zawartość antocyjanów owoce te mają właściwości przeciwutleniające. Obecnie promowane są głównie jako popularny suplement diety stosowany w celu łagodzenia objawów przeziębienia, COVID-19 i innych wirusów. Najnowszy eksperyment – pierwsze tego rodzaju badanie kliniczne na ludziach – wskazuje, że czarny bez może mieć również przeciwdziałać otyłości.

Przebieg badania

Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego Waszyngtonu postawili sobie za cel zbadanie wpływu soku z czarnego bzu na metabolizm oraz zdrowie jelit. Skupili się zwłaszcza na tolerancji glukozy, spalaniu tłuszczu i składzie flory jelitowej. Badanie trwało łącznie pięć tygodni. Wzięło w nim udział 18 zdrowych osób dorosłych z nadwagą lub otyłością.

Pacjentom z pierwszej grupy podawano przez dwa tygodnie, w dwóch jednotygodniowych fazach, 355 g soku z czarnego bzu dziennie (po 177,5 g rano i wieczorem), badani z drugiej grupy otrzymywali natomiast placebo. Jako że było to randomizowane, kontrolowane badanie – uważane za złoty standard w testach medycznych – uczestnicy nie wiedzieli, czy pili sok z czarnego bzu, czy placebo.

Aby zminimalizować wpływ odżywiania na uzyskane wyniki, cztery dni przed rozpoczęciem każdego z okresów badania uczestnicy musieli przestrzegać zaleconej diety. Kontrolowana dieta została zaprojektowana w taki sposób, by jej profil makroskładników odżywczych składał się w 40 proc. z energii pochodzącej z węglowodanów, w 40 proc. z tłuszczu i w 20 proc. z białka.

Uczestnicy badania oddawali próbki kału w celu określenia składu ich flory jelitowej. Wykonano im również test tolerancji glukozy po posiłku bogatym w węglowodany, analizę gazów oddechowych w celu pomiaru spalania tłuszczu oraz pobrano im krew.

Po pierwszym tygodniu badani przeszli trzytygodniowy etap „wypłukiwania” w celu oczyszczenia organizmu.

Co odkryli Amerykanie?

Pozytywne efekty dały się zauważyć już po siedmiu dniach. U uczestników, którzy pili sok z czarnego bzu, zaobserwowano obniżenie poziomu cukru we krwi o 24 proc. oraz zwiększony metabolizm tłuszczów w porównaniu z grupą placebo. Osoby spożywające sok z tego owocu spalały o 27 proc. więcej tłuszczu – zarówno w spoczynku, jak i podczas aktywności fizycznej.

Sok z czarnego bzu zwiększył również ilość „dobrych” bakterii jelitowych u pacjentów i zmniejszył ilość Bacteroides – bakterii jelitowych mogących wywoływać infekcje w obrębie jamy brzusznej.

– Owoce czarnego bzu są niedoceniane zarówno pod względem komercyjnym, jak i odżywczym. Teraz zaczynamy dostrzegać ich wartość dla ludzkiego zdrowia. Wyniki badania są bardzo ekscytujące — stwierdził w komunikacie prasowym jeden z autorów badania, dr Patrick Solverson.

Pełna treść artykułu w najnowszym wydaniu "Żyj Długo".