Spermidyna

Życie dłuższe o 25 lat

Spermidyna – związek chemiczny z grupy poliamin, robi zawrotną karierę. Nie dość, że zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób neurodegeneratywnych, takich jak demencja czy choroba Alzhemera, że hamuje rozwój nowotworów, zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych i regeneruje wewnętrzne organy wyniszczone zaawansowaną cukrzycą, to jeszcze... WYDŁUŻA ŻYCIE! A jakby i tego było mało, jak się okazuje, może być bardzo przydatna w okresie pandemii koronawirusa.

Spermidynę odkryto w latach 70. Jest ona blisko chemicznie spowinowacona z dwiema innymi substancjami – putrescyną i sperminą. Jej nazwa pochodzi od tego, iż występuje w spermie, gdzie służy ochronie nasienia. Początkowo zwrócono na ią uwagę dlatego, że ma zdolność do odkwaszania i utrzymywania pH na odpowiednim poziomie, co generalnie dla organizmu jest bardzo korzystne. Szybko okazało się jednak, iż wachlarz jej oddziaływań jest znacznie szerszy.

Zaobserwowano, że permidyna odpowiedzialna jest za procesy autofagii, czyli takie, które oczyszczają komórki organizmu na bardzo niskim poziomie – na poziomie organelli. To natomiast jest równoznaczne ze zdolnością do renowacji komórek od wewnątrz – z wydłużeniem ich cyklu życia i ze zwiększeniem potencjału ich okresowego odnawiania się.

Mędrzec ze Wschodu

Pionierem badań nad autofagią jest japoński uczony – prof. Yoshinori Ohsumi z wielce zasłużonej Politechniki Tokijskiej. W roku 2016 za prace na ten temat otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii. Komitet noblowski w zasadnieniu swojej decyzji napisał, że prace profesora Yoshinori Ohsumiego pozwalają na spojrzenie na możliwości kształtowania cyklu życia komórki z całkiem innej strony. To natomiast może mieć wpływ na perspektywę zwalczania najgroźniejszych chorób oraz przyszłe wydłużenie życia.

– Takie uzasadnienie, jak rzadko które, było bardzo trafne – mówi osobiście znająca japońskiego uczonego prof. Ewa Sikora, wybitna specjalistka od lat badająca proces podobny do autofagii – apoptozę. W każdej komórce zachodzą bowiem jednocześnie dwa konkurujące ze sobą procesy: te o charakterze apoptycznym i procesy autofagii. Apoptoza decyduje o tym, ile razy komórka może ulec podziałowi i kiedy – po ok. 50 takich cyklów – umiera. Natomiast autofagia proces ten spowalnia. Im autofagia silniejsza, tym komórka może dłużej żyć, ponieważ ulega renowacji, odnowie. Im słabsza, tym szybciej skracaniu ulegają telomery – końcówki chromosomów – i tym szybciej komórka zmierza ku śmierci.

Czyli – autofagia przeciwdziała skracaniu się telomerów. A wiadomo, co to oznacza. To, że czas życia komórki ulega wydłużeniu.

Autofagia. Na czym polega?

Mówiąc najkrócej, autofagia polega na bardzo skutecznym sprzątaniu wnętrza komórki. Na przetwarzaniu przez komórkę jej obumarłych, zużytych elementów. Specyfika tego procesu polega na tym, że owe zbędne struktury zostają w jego wyniku rozłożone na czynniki pierwsze, przez co nie zawadzają i mogą być wykorzystane ponownie.

Co bardzo istotne, to sprzątanie nie omija mitochondriów – struktur odpowiedzialnych za energetykę komórki. Dlatego mówi się, że spermidyna umożliwia mitochondrialną odnowę komórek. Rzecz w tym, że zepsute mitochondria są zbyt duże, by komórka bez pomocy spermidyny mogła się ich pozbyć. A obecność niesprawnych mitochondriów bardzo zwiększa ilość wolnych rodników tlenowych, potęgujących stres oksydacyjny, któremu poddana jest najpierw komórka, a następnie cały organizm. To natomiast – jak wiadomo – prowadzi do pojawienia się przewlekłych stanów zapalnych, różnych chorób i do chronicznych zaburzeń w produkcji energii w naszym ciele. Generalnie – do starzenia się całego organizmu.

Dużo więcej lat życia

Gryzonie spożywające spermidynę, dzięki procesom autofagii, które substancja ta wyzwala w ich komórkach, żyją średnio o 30 proc. dłużej niż te, które spermidyny nie otrzymują. U ludzi – jak się szacuje – regularne aplikowanie spermidyny może wydłużyć życie o 10 do 25 lat. 5 lat to absolutne minimum.

Pełna treść artykułu w najnowszym wydaniu "Żyj Długo".