Oczyszczanie, czyli... jesienne porządki

Jesień to czas porządków – w ogrodach i na ulicach, gdzie trzeba się pozbyć spadających z drzew liści. Ale także w organizmie. Musi się on wzmocnić przed zima, która pod względem zdrowotnym wysoko zawiesi nam poprzeczkę. Dlatego powinniśmy się na to odpowiednio przygotować. W pierwszej kolejności – oczyścić. Bo w organizmie też gromadzi się sporo „suchych liści”.

Odkładające się toksyny zakłócają funkcjonowanie organów, komórek, tkanek. Te związki to metale ciężkie, wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, konserwanty, pozostałości po lekach. Nie są naturalnym komponentem naszego ustroju i dlatego powinny być z niego regularnie usuwane. Niestety, wielu z nich organizm nie potrafi się pozbyć samodzielnie. Dlatego musimy go w tym procesie wspomagać.

Bez wody ani rusz

Oczyszczanie należy zacząć od odpowiedniego nawodnienia. Większość toksyn powstających w rezultacie procesów metabolicznych, bo aż 75–80 proc., rozpuszcza się w wodzie, należy więc spożywać odpowiednie jej ilości. Źródła mówią o tym, by było to średnio około 2 litrów dziennie. Oczywiście wiele zależy od gabarytów oczyszczającej się osoby. Dwa litry to ilość odpowiednia dla kogoś o średniej budowie ciała, ważącego około 70 kg. Jaką wodę pić? Nie powinna być gazowana ani zanieczyszczona. Dobrze, jeśli jest jonizowana i alkaliczna, bo taka najlepiej radzi sobie z oczyszczaniem organizmu. Toksyny rozpuszczalne w wodzie wydalimy z moczem i potem. Żeby się intensywniej pocić, oprócz picia wody należy uprawiać aktywność fizyczną. Nieważne, czy będzie to bieganie, jazda na rowerze, siłownia czy taniec.

Nie(d)oceniony błonnik

Pozostałe 20 proc. toksyn rozpuszcza się w tłuszczach. Są one wydalane z kałem i możemy je usunąć na przykład spożywając większą porcję błonnika. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby dzienna dawka błonnika wynosiła 20–40 g. Znajdziemy go w owocach, warzywach, nasionach czy otrębach. Nie jest trawiony przez organizm, stąd tak skutecznie potrafi regulować działanie przewodu pokarmowego. Nie dość, że ułatwia oczyszczanie, to jeszcze pomaga zrzucić zbędne kilogramy.

Pomocna dłoń suplementów

Proces oczyszczania warto wspomóc odpowiednim suplementem diety. Najlepiej takim, który będzie korzystnie wpływał na puryfikację wielu organów i układów. Doskonałym środkiem pozwalającym usuwać niekorzystne złogi jest stymulujący pracę wątroby i nerek aloes. Zawiera on związki pomagające usunąć toksyny z wnętrza komórek. Korzystnie na wątrobę działa również karczoch zwyczajny. Przyspiesza jej regenerację i zwiększa wydzielanie żółci, co przekłada się na lepsze trawienie tłuszczów. Wyciąg z liści karczocha usuwa też kwasy tłuszczowe z krwi i hamuje wytwarzanie cholesterolu. Wyciąg z borówki czernicy zwiększa diurezę, czyli wydalanie moczu. Zawarte w nim flawonoidy działają antyagregacyjnie i przeciwzawałowo oraz przyczyniają się do prawidłowego metabolizmu węglowodanów, tłuszczów i białek. Ostrokrzew paragwajski działa moczopędnie oraz ma działanie przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne. Cholina wspomaga prawidłowe funkcjonowanie wątroby oraz bierze udział w prawidłowym metabolizmie tłuszczów. Nie sposób wyobrazić sobie także skutecznego oczyszczania bez witamin z grupy B. I tak, tiamina (B1) odgrywa istotną rolę w oddychaniu komórkowym, niacyna (B2) bierze udział w syntezie oraz rozkładzie węglowodanów, kwasów tłuszczowych i aminokwasów, a nade wszystko posiada właściwości hamujące toksyczny wpływ działania leków i związków chemicznych, pirydoksyna (B6) zaś odpowiada za prawidłowe działanie układu nerwowego i bierze udział w procesie przemiany białka. Wszystkie wymienione witaminy sprzyjają utrzymaniu prawidłowego metabolizmu energetycznego. Dla osiągnięcia dobrego efektu najlepiej wspierać oczyszczanie na wielu płaszczyznach jednocześnie, a potem przejść do kuracji odpornościowej.

Jacek Godek